dr Agnieszka Mrozik: Przyczepmy się do urody

Kilka lat temu Agnieszka Graff w swojej książce Świat bez kobiet (2001) apelowała do sióstr-feministek, aby „odczepiły się od urody” kobiet – wrzuciły na luz, nie punktowały każdej kobiecej troski o wygląd, nie odsądzały od czci i wiary zabiegów kosmetycznych, bo te nie tylko retuszują niedoskonałości ciała, ale też (a może przede wszystkim) poprawiają samopoczucie kobiet, działają kojąco, terapeutycznie. Nie wiem, co Graff myśli na ten temat dzisiaj, ja jednak uważam, że sytuacja dojrzała do tego, by feministki w Polsce do urody, a właściwie urodyzmu, mocno się przyczepiły, wzięły go pod lupę i ostro zaprotestowały przeciwko masowemu represjonowaniu kobiet i dziewczynek przez silnie przemocowe (i to dosłownie) wzorce/kanony/standardy piękna.

Cały wpis można przeczytać tu: http://lewica.pl/blog/mrozik/29675/